TINARIWEN – SAHARYJSKI BLUES

Dziś w Gdańsku nieoczekiwanie dla mnie wielka niespodzianka: koncert NNEKI. Już za 3 godziny. Odliczanie rozpoczęte: 3! Tymczasem od rana nie mogę się rozstać z muzyką saharyjskiej kapeli Tinariwen. Jej korzenie sięgają Mali a ich muzykę określa się jako saharyjski blues. Zespół powstał w 1982 roku w obozie tuareskich rebeliantów w Libii. Członkowie zespołu wspierają długoletnią walkę tego saharyjskiego ludu o niezależne państwo. Koncertują w Europie oraz Ameryce Północnej  i popularyzują wiedzę o kulturze Tuaregów. Dotykają istotnych problemów społecznych dotyczących współczesnych Tuaregów.

tinariwen-51533d8ed3183Śpiewają o porzucaniu wędrownego trybu życia i zatracaniu narodowej tożsamości Nomadów. Miałam przyjemność być na ich koncercie w trakcie Festiwalu Open’er w Gdyni w 2010 roku. Ciekawostką w ich brzmieniu są gitary elektryczne, co ich odróżnia od innych kapeli tuareskich. Koncertowali z Santaną i The Rolling Stones a na ich ostatniej płycie pojawia się gitarzysta Red Hot Chilli Peppers.

Tinariwen-tour-dates

Tinariwen dociera czasem także na Saharę Marokańską, bo i tam po zamknięciu granic mieszkają ich rodziny i zaczyna się wielkie rodzinne muzykowanie. Kto wie, może i nam w czerwcu będzie dane ich tam spotkać?

JIMI HENDRIX – MAROKAŃSKIE WAKACJE ‘69

Marokańczycy uwielbiają plotki i z tego samego powodu kochają sekrety. Czasem trudno się w Maroku rozeznać co jest prawdą a co plotką. O Jimi’m Hendrixie również krążą liczne plotki. Mówi się, że wystąpił na marokańskim Woodstoku czyli Festiwalu Gnaoua i jakkolwiek było to niemożliwe, znam takich co uwierzyli.

jimi2Jimi Hendrix odwiedził Maroko tylko raz w życiu w 1969 roku a nie, jak głosi plotka, bywał tam wielokrotnie. Spędził wakacje w Maroku i nie wystąpił na żadnej z tamtejszych scen. Nie przyleciał również prywatnym samolotem a rejsowymi liniami z Paryża do Casablanki z dwójką przyjaciół. Na krótki czas zatrzymał się w Essaouirze w Des Iles Hotel. Przepiękne wybrzeże oceaniczne zainspirowało go do napisania utworu “Castles Made Of Sand” a nie jak głoszą miejscowe plotki całego albumu, który miał tworzyć przez miesiąc czasu w Diabacie. Nie zamierzał również Diabatu, czyli malutkiej wioski nieopodal Essaouiry, zakupić, co więcej nigdy w niej był. Za to Diabat do dziś słynie z jego obecności oraz z tego, że był międzynarodową, hippisowską komuną. Nie adoptował również marokańskiego chłopca itd., itd. Jedno jest pewne pokochał Maroko i w to wierzę bez wątpienia!

Anna Sala

This slideshow requires JavaScript.

SAHARYJSCY NOMADZI W CHORZOWIE

Dzieje się! Saharyjscy Nomadzi, Fundacja Iskierka i Ania Sala zapoznali dzieci z oddziałów onkologicznych z kulturą Maroka, budując mosty polsko marokańskiej współpracy. Najbliższa wyprawa Arte Maroko niebawem także rozpoczyna akcję społeczną na Saharze. Dobrze pomagać.

Zapraszamy do lektury artykułu w Dzienniku Zachodnim. Proszę kliknąć na zdjęcie aby przejść do tekstu.

NOMADZI