MAROKAŃSKIE ATRAKCJE

Hammam czyli siła letniego gorąca

Jako, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu :-), najpierw powstały rzymskie termy czyli łaźnie publiczne, w których kwitło życie towarzyskie i polityczne a przy okazji dbano o higienę osobistą :-). Z czasem korzyści płynące z Hammam zaczęli doceniać mieszkańcy Azji Mniejszej i Państw Afryki Północnej w tym Maroka, w którym Hammamy zajmują szczególne miejsce na mapie miast, miasteczek i wiosek. Niemalże każda wioska ma swój Hammam a w miastach, znajdują się one w każdej dzielnicy. Są miejscem spotkań, radości, relaksu a nade wszystko plotek! Hammamy w Maroko nie są koedukacyjne, więc możemy się w nich czuć bardzo swobodnie. Obecnie można wybierać w Hammam jak w ulęgałkach od lokalnych Hammam ulokowanych na medynach miast po ekskluzywne spa. My udamy się do lokalnego Hammam w marrakeskiej medynie, w którym kobiety spotykają się raz w tygodniu. Zawsze wzrusza mnie widok Marokanek w Hammam. Mamy z małymi dziećmi, kobiety w ciąży, przyjaciółki lub mama z roczną córeczką i swoją matką siedzą na podłodze, masują się nawzajem, wykonują gommage, śmieją się, rozmawiają, spędzają w dużej bliskości kilka godzin razem. Troszczą się o siebie, o swoje ciała i jest to bardzo naturalne.

Pobyt w HAMMAM to prawdziwy RYTUAŁ. Najpierw przygotowujeMY ciało do oczyszczania, przebywając w łaźni parowej. W tym czasie skóra zmiękcza się i otwierają się pory. Następnie do akcji wkracza czarne mydło i szorstka rękawica. Mydło to nie byle jakie, bo nawet alergikowi nie zaszkodzi. Savon Noir jest w 100% bio czyli trendy 🙂 i działa jak enzymatyczny peeling. Jego skład to oczywiście olej i rozgniecione oliwki – samo zdrowie dla ciała i ducha. Mydło rozprowadza się rękawicą. Robią to za nas panie gommażystki, niezwykle doświadczone kobiety, które całe swoje życie pracują w Hammam. Wiemy to, bo dobrze je znamy :-). GOMMAŻ pobudza krążenie, złuszcza naskórek i wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Skóra po gommażu jest pełna blasku, nawilżona i gładka jak pupcia niemowlaka :-).

poPo głębokim oczyszczaniu nasza skóra jest gotowa na przyjęcie 🙂 nawilżających i odżywczych składników. Po masażu całego ciała, jesteśmy namaszczane olejkami, wśród których króluje złoto  Maroka czyli OLEJ ARGANOWY. Olej uzyskuje się z owoców drzew arganowych, występujących tylko i wyłącznie w Maroku. O jego niezwykłych właściwościach coraz głośniej ostatnio w Polsce, gdyż regeneruje on, nawilża, działa przeciwzapalne, antyseptyczne i opóźnia procesy starzenia się skóry. Olej arganowy to bogactwo witaminy E i F oraz stygmasterolu. Do namaszczania ciała możemy zastosować również: olej migdałowy, oliwę z oliwek lub olej sezamowy.

Przed masażem można zastosować wulkaniczną glinkę Rhassoul. Glinka to kopalnia minerałów: potasu, krzemu, cynku, magnezu, żelaza i miedzi, która subtelnie oczyszcza ciało, odżywia, wchłania toksyny, ujędrnia, zwęża i wygładza rozszerzone pory.

Na koniec odpoczywamy i po 2 lub 3 godzinach lżejsze o wiele kilogramów udajemy karmazynowymi uliczkami medyny się na pyszny lunch.

Marokańskie Riady

Riad jest tradycyjnym marokańskim domem lub pałacem z wewnętrznym ogrodem. Słowo riad pochodzi od arabskiego terminu do ogrodu, “ryad.” Charakterystyczna konstrukcja tych mieszkań w regionach przybrzeżnych Maroka była adaptacją i modyfikacją willi romańskich. Gdy ród Almorawidów przejął władanie w Hiszpanii w XI wieku wysłano muzułmańskich, chrześcijańskich  i żydowskich rzemieślników z Hiszpanii do Maroka. Owi rzemieślnicy przywieźli ze sobą projekty budynków w których pokoje mieszkalne zorganizowane były wokół centralnego dziedzińca na świeżym powietrzu. Życie w riadach koncentrowało się wewnątrz i pozwalało na zachowanie prywatności oraz ochronę przed pogodą. Dla riadów charakterystyczne były ogrody usytuowane wewnątrz budynku oraz brak dużych okien zewnętrznych. Riady budowano z cegły, gliny lub błota. Wizyta w riadach jest często miłym doświadczeniem i pozwala odpocząć od zgiełku panującego na zewnątrz. Dziedzińce w riadach są jak oazy pośrodku pustyni. W centralnej część ogrodu w tradycyjnych riadach często znajduję się kilka drzewek pomarańczy lub cytryny i ewentualnie fontanna. Ściany w riadach były pięknie ozdabiane. Styl riadów uległ zmianie na przestrzeni lat, ale podstawowy zamysł konstrukcyjny jest stosowany do dzisiaj. Ostatnio nastąpił wzrost zainteresowania tą formą domu. W miastach takich jak Marakesz czy Essaouira wiele budynków popadało w ruinę. Dzięki renowacji riadów miasta te wiele zyskują. Riady przywraca się do dawnej świetności. Wiele Riadów działa obecnie jako hotele i restauracje. Na zdjęciach poniżej prezentujemy riady, w których zamieszkamy na 5 dni i 6 nocy, w samym środku afrykańskiej medyny.

Riad Suliman to uroczy i autentyczny riad usytuowany w Mellahu, żydowskiej dzielnicy Medyny w Marrakeszu. Położony zaledwie 10 min spacerem od legendarnego placu Jamma el Fna, ten barwny pensjonat oferuje komfort i niezapomniane doświadczenie w swoich ośmiu pokojach pełnych światła i orientalnych zapachów. Każdy pokój z własną łazienką, posiada indywidualny styl, aby uczynić Państwa pobyt osobistym i rodzinnym, jak to tylko możliwe. Piękny taras, skąpany w słońcu, oferuje zapierający dech w piersiach widok na dachy medyny i góry Atlas.Tradycyjna łaźnia turecka i możliwość masażu sprawia, iż Riad Suliman to oaza Wellness i relaksu.

This slideshow requires JavaScript.

Hotel Caverne d’Ali Baba znajduje się w odrestaurowanym, XVIII-wiecznym budynku, wewnątrz murów obronnych miejscowości As-Sawira (Essaouira), której zabytkowa dzielnica arabska została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Oferuje on restaurację, taras oraz pokoje z łazienkami. We wszystkich pomieszczeniach ogólnodostępnych goście mogą korzystać z bezpłatnego bezprzewodowego dostępu do Internetu. Pokoje hotelu Caverne d’Ali Baba charakteryzuje połączenie oryginalnych elementów architektonicznych  z nowoczesnymi udogodnieniami. Każdy pokój dysponuje prywatną łazienką, a niektóre wyposażone są w ozdobny kominek. Restauracja w hotelu Ali Baba serwuje tradycyjne dania kuchni marokańskiej i szeroki wybór potraw europejskich. Goście mogą zjeść śniadanie na tarasie i zrelaksować się w salonie. Zaledwie kilka minut spacerem dzieli hotel od plaży i portu. W pobliżu znajdują się obiekty handlowe oraz sklepy z wyrobami rzemieślniczymi.

Maroko od kuchni

Częścią naszej podróży i przygody jest podróż kulinarna. Maroko to raj dla smakoszy i uczta dla zmysłów, dlatego zapraszamy do bardzo zróżnicowanej, smakowitej a momentami eksperymentalnej przygody kulinarnej bogatej w smaki i aromaty tak odmienne od naszych. Kuchnia Maroka to mieszanka wpływów kuchni arabskiej, francuskiej i śródziemnomorskiej i każdą z nich będziemy miały możliwość skosztowania. Bazą wyjściową jest kuchnia Berberów. Kuskus, tadżin i harrira mają korzenie berberyjskie. Beduini i Maurowie wnieśli chleb, mleko, daktyle, kasze, oliwki, owoce, zioła, orzechy. Ta kuchnia zdecydowanie wyróżnia się spośród innych arabskich kuchni. Znajdziemy w niej owoce i warzywa śródziemnomorskie oraz owoce tropikalne. Z naszych odkryć marokańskiej kuchni bardzo polubiłyśmy kiszone cytryny a także melanż przypraw: szafranu, mięty, imbiru, cynamonu, kminu, kurkumy, pieprzu, papryki, anyżu, sezamu, kolendry. Każdy dom to inne przyzwyczajenia, inne proporcje przypraw.

This slideshow requires JavaScript.

W Marrakeszu powędrujemy po miejscach dobrze nam znanych i kulinarnie sprawdzonych. Naszą podróż po kuchni rozpoczniemy na barwnym placu Jemma el Fna w największej gar kuchni pod gołym niebem na świecie, by następnie posmakować kuchni francuskiej. Spędzimy smakowity czas z Marokanką w kuchni 🙂 na oliwnej farmie gotując i odkrywając tajniki marokańsko – francuskich przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Zawitamy w Marrakeszu do restauracyjki słynącej z potraw mięsnych, gdzie można eksperymentować do woli. W Atlasie spotkamy się z kuchnią w wydaniu Berberów, znacznie prostszą i smaczną. Dolina Ourika przywita nas prawdziwą i uroczystą ucztą dla kubków smakowych. W przepięknym riadzie z widokiem na góry Atlasu, przy dźwiękach muzyki będziemy ucztować po królewsku a następnie przeniesiemy się nad ocean do krainy ryb i owoców morza prosto z kutrów. Wszystko i wszędzie popijemy aromatyczną miętową herbatą 🙂 lub czarną kawą z dodatkiem cynamonu.

Maroko to ponadto arcysmaczne wypieki i desery o smakach waniliowo – orzechowo – migdałowo – miodowych doprawianych cynamonem, imbirem i kardamonem oraz soczyste owoce i świeżo wyciskane soki. Wspomnieć należy też o oliwkach i olejach arganowych, więc wspominam i jeszcze o pastilli potrawie z mięsa mielonego gołębia, mielonych migdałów, cynamonu, jaj doprawionych cytryną, cukru i szafranu, poprzedzielanych kawałkami ciasta i o … harrisie czyli paście z oliwy z oliwek, czosnku oraz ostrej, czerwonej papryki i jeszcze … i tak bez końca 🙂

Marokańczycy uwielbiają jeść, bawić się i biesiadować godzinami do późnych godzin nocnych.
Wspólny posiłek, w wielu domach nadal często spożywany z jednego naczynia jest częścią marokańskiej obyczajowości i bardzo zbliża do siebie ludzi. Osobiście bardzo lubię te wspólne, głośne rodzinne biesiady ilekroć odwiedzam przyjaciół w Maroku.
Ślinka mi już cieknie, gdy o tym piszę :-).
Zapraszamy zatem do smakowania położonego na styku dwóch kontynentów Maroka od kuchni!!!

Twórcze spotkanie: „O Kobietach, którym urosły skrzydła – opowieść eksperymentalna”

This slideshow requires JavaScript.

Spotkałyśmy się w rozbrzmiewającej muzyką Essaouirze, a we wcześniejszych latach w berberyjskiej wiosce Aremd, by razem tworzyć i odkrywać to, co ukryte pod metaforycznym stwierdzeniem „ROSNĄ MI SKRZYDŁA”. Był to czas snucia baśni, tworzenia oryginalnych, pełnych barw konstrukcji czyli naszych skrzydeł, czas rozmowy i happeningu. Nasza wspólna zabawa zakończyła się rozmową o tym, co robić na co dzień, aby nie brakowało nam chęci, czasu i zapału, by pielęgnować nasze skrzydła, wprawiać je w ruch, szybować bez przeszkód i bezpiecznie lądować. Skrzydła, które rosną nam na wyprawie zostają z nami na długi czas. I taki jest cel naszej podróży:)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s