CODZIENNOŚĆ W MAROKU

Dziś coś z zupełnie innej beczki 😉 – opowieść Moniki sprzed roku o tym jak się załatwia sprawy administracyjne w Maroku.

Znowu nadszedł czas załatwiania papierów. To chyba najbardziej frustrujące zajęcie w Maroku. Jeden dokument do podpisania wymaga 20! innych, kopii karty rezydenta, legalizacji podpisów, legalizacji kopii kopii :-). Na dokumencie tłustym drukiem umieszczono listę ¨papierków¨ potrzebnych, aby otrzymać ten właściwy. I tu zaczynają sie schody. Aby otrzymać dokument A trzeba przyjść z dokumentem B. Aby otrzymać dokument B potrzebuje najpierw wypisanego i podpisanego dokumentu A. I bądź tu mądra.

4.1.1

Chodzę teraz jak ta sierota i kombinuję, które biuro szybciej pęknie i wypisze mi jakikolwiek dokument A lub B bo mi to wszystko jedno. Ja chcę mieć główny dokument wypisany, podpisany i zapieczętowany! Idę wiec do pokoju gdzie legalizuje sie podpisy potrzebne do wydania dokumentu A, B, C, D… Pan zatacza sie do swojego biurka /czuję, że dużo wypił w nocy, ale o tym sza! przecież w tym kraju sie nie pije alkoholu ;-)/. Ów jegomość ma problem z wpisaniem polskiego nazwiska do swojej ¨złotej księgi¨. Biorę ją od niego i sama wypisuję wszystkie rubryczki. Numerek mi nadany, zostaje zapisany na ¨moim papierku¨ tuz obok złożonego podpisu. Przechodzę do stolika obok. Tam setki podobnych papierków leżą w nieładzie na stole…

Niebawem ciąg dalszy historii…

Monika Markowicz – El Baroudi

Więcej opowieści o realiach życia w Maroku znajdziecie Państwo na blogu „Marakesz po polsku” http://www.marakeszpopolsku.blogspot.com

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s